Cymbały w Polsce

W Polsce cymbały pojawiły się w średniowieczu. Pierwszą informację na temat tego instrumentu przynosi XV-wieczny witraż krakowski. Włodzimierz Kamiński opisuje wizerunek średniowiecznego chordofonu następująco: „Widzimy tu 7-strunowe cymbałki, uderzane dwoma prostymi drążkami. Cechą charakterystyczną jest występowanie jednego tylko podstawka oraz również jednego otworu rezonansowego, wypełnionego rozetką”.

Wzmianki o cymbałach z XVII i XVIII wieku odnotowuje Oskar Kolberg w swoich monografiach regionalnych. Tam instrument ten można spotkać pod nazwą cymbał bądź cembały. „W świetle tych informacji cymbały występowały w XIX wieku na Mazowszu, Kujawach (kapele żydowskie z cymbałami), na Białorusi, Litwie, Polesiu i Rusi Karpackiej” (E. Mojsak, Szkoła). Nazwa instrumentu została spopularyzowana przez Franciszka Zabłockiego w 1783 roku.

Cymbały cieszyły się popularnością wśród muzykantów grających zawodowo w gospodach i karczmach oraz wśród muzykantów ludowych. Cymbały były instrumentem uniwersalnym, gdyż można było na nich grać zarówno melodię jak i akompaniament, także instrument szybko przyjął się tam, gdzie grano do tańca.

W Polsce sztuką gry na cymbałach posiedli zwłaszcza Żydzi i Cyganie, oni też stanowili swoisty łącznik pomiędzy wsią i miastem. Z usług żydowskiej kapeli z cymbalistą w składzie korzystano zatem często. Tak zanotował Krzysztof Zawisza w swoim pamiętniku pod rokiem 1710: „muzykę łebską miałem mińską z cymbałem, zacinali dobrze staroświeckie taneczki”.

Kunsztowne przedstawienie mistrzowskiej gry na cymbałach możemy odnaleźć w XII księdze Pana Tadeusza Adama Mickiewicza. Już sam opis żydowskiego muzykanta sygnalizuje, iż cymbalistów było wielu. Żyd Jankiel jawi się jako doskonały instrumentalista, przy którym nie każdy ośmieliłby się zagrać. Cymbały spoczywają na kolanach mistrza, grający uderza pałeczkami w struny, które zostały uprzednio nastrojone przez otaczających go uczniów.

Cymbały pojawiły się jako instrument w dziewiętnastowiecznych tekstach polskich kolęd i pastorałek. Wystarczy przytoczyć choćby te wydane w 1843 roku przez księdza Mioduszewskiego:

Ty mały graj w cymbały a Ambroży spędzaj kozy.
Hej nam, hej! Hej nam, hej!(…)
Hej! Hej! Hej! [I] Wawrzko mały tnie w cymbały,
Knapik wali na regali.
Hej.

Poza mikroregionem osadników skupionych wokół Ełku (Straduny, Nowa Wieś Ecka), w Polsce powojennej szerzej są znane jedynie kapele z cymbałami w Rzeszowskiem. Cymbały przywędrowały na Rzeszowszczyznę z Łuku Karpackiego i zadomowiły się w kapelach tegoż regionu. „Funkcja cymbalisty grającego w kapeli jest szczególna, ponieważ polega na realizowaniu akompaniamentu melodyczno -harmoniczno-rytmicznego. Cymbalista rzeszowski uczestniczy w szczególny sposób w prowadzeniu melodii, wzbogacając ją charakterystyczną ornamentacją”. Dzięki mistrzowskiemu opanowaniu techniki gry, wielu cymbalistów rzeszowskich zasłynęło z solowych popisów, nadając melodiom oryginalne brzmienie.

Dźwięk cymbałów coraz częściej rozbrzmiewa w modnych dzisiaj zespołach folkowych, takich jak Kapela ze Wsi Warszawa, Orkiestra św. Mikołaja, Kapela Brodów, Swojska Kapela Weselna ze Szczytna, Mosaic czy Melodia w Polsce.

Ponadto daje się zauważyć, iż współcześnie po cymbały chętnie sięgają zawodowi muzycy, między innymi Marta Maślanka, Marcin Pospieszalski czy Janusz Prusinowski.

***

W polskiej literaturze możemy odnaleźć kilka informacji opisujących cymbały jako instrument muzyczny. Jedną z pierwszych definicji dotyczących trapezoidalnego chordofonu na terenie Polski, jest informacja Samuela Bogumiła Linde, który znał cymbały z końca XVIII i początku XIX wieku: „Cymbał, cymbałek, cymbalik, nazwa pochodzenia grecko-łacińskiego; cymbały, narzędzie muzyczne strónami drucianemi pokładane, które w graniu uderza się palcatkami”. Aleksander Brückner z kolei nadaje cymbałom miano zwonków brzmiących, „których płytka szufladka, strunami drucianymi wykładana jest; specjalność to muzyki żydowskiej i cygańskiej”. „Cymbałki, narzędzie muzyczne, powszechnie używane niegdyś w całej środkowej Europie. W Polsce grywali na niem zwłaszcza Żydzi i Cygani”. Taką definicję możemy znaleźć w Encyklopedii staropolskiej Zygmunta Glogera.

Nazwa cymbały funkcjonowała w Polsce nie tylko w odniesieniu do instrumentów muzycznych. Cymbałami nazywano także „dzwony u zegara, które godziny biją”, informację w tymże znaczeniu możemy znaleźć w Słowniku języka polskiego Bogumiła Linde, także w dziele Stanisława Solskiego Architekt z 1690 czytamy: „Na wieży ratusza Krakowskiego były dwa cymbały zegarowe”. Podobnie jak poprzednicy, Franciszek Zabłocki przytacza w komedii Zabobonnik następujące porównanie: „Człek iest zegar, ma w sobie skład onego cały. Dusza iest iak sprężyny, ciało iak cymbały”.

Na ziemiach polskich terminu „cymbał” używa się bardzo często również w znaczeniu przenośnym, określającym człowieka niezdarnego, głupca, zwłaszcza krzykliwego, gadatliwego. Tak definiuje zjawisko Bogumił Linde: „Głupiec, zgłupiały, nie wie, co powiedzieć, iak cymbały nie daią brzęku, aż uderzone”. Autor Słownika… przytacza kilka przykładów odnoszących się do człowieka jako do cymbała: „Jak się spotkasz z tym cymbałem, Gotów jest w łeb ci palnąć samopałem”, czy też „w pysk dostałem, iak cymbał”.

„W mowie rubaszney” z kolei cymbał oznacza zadek. Oto kilka przykładów: „Wziął kaducznie w cymbał”, „Dał mu w dupę, w sepet, w cymbał, w chałupę, w zadek, w starą panią”. Ponadto Bogumił Linde informuje, iż miano cymbał nadawano gończym psom.

© Centrum Kultury Gminy Ełk z siedzibą w Stradunach 2012

Loga projektu