W 1945 roku wraz z wytyczeniem nowych granic w Europie Środkowej nastąpiła wymiana ludności na niespotykaną dotąd skalę. W styczniu 1945 zaczęto odprawiać pierwsze transporty Polaków z Litwy. Decyzje o wyjeździe często były bardzo bolesne dla osób je podejmujących, gdyż pozostawiali oni wszystkie znane i bliskie sobie miejsca, cmentarze, a niekiedy nawet część swojej rodziny.

Los pozostających był jednak przeważnie o wiele gorszy – Polaków pozostałych na Wileńszczyźnie praktycznie utrudniono dostęp do posług religijnych oraz, podobnie jak pozostałych obywateli, poddano intensywnej sowietyzacji. W wyniku repatriacji wielu cymbalistów polskich z okolic Wilna przesiedliło się na obszary Północnej i Zachodniej Polski (województwa: olsztyńskie, gdańskie i szczecińskie). Większość z nich odnalazł etnomuzykolog Piotr Dahlig podczas badań terenowych w latach 1982 - 1995.

Ziemie Odzyskane

Obecnie polscy historycy tak określają tereny, które przypadły Polsce na północy i południu; niektóre obszary, jak choćby Mazury, nigdy (jako obszar pierwotnie Jaćwingów i Galindów, następnie obszar Państwa Krzyżackiego, później tzw. Prusy Książęce, wreszcie jako Prusy Wschodnie) nie należały terytorialnie do Polski Piastów ani Rzeczypospolitej Obojga Narodów po 1795 rok, bądź do międzywojennej II Rzeczypospolitej.

Najwięcej cymbalistów przyjechało z byłego województwa wileńskiego. Przybyszów z Kresów Wschodnich nazywano różnie: ci zza Buga, Zabużanie, Zabugowcy, bądź mniej elegancko Zabuźniacy, Zabugole czy Chadziaje. Tych repatriantów przybyłych z okolic Wilna mianowano zazwyczaj Wilniukami, Kresowiakami, a nawet zdarzało się, że Litwinami - że jakoby z tych terenów pochodzą. Z przesiedleńców szczególnie wyróżniali się muzykanci - cymbaliści, którzy przybyli z własnym instrumentem, bądź już po przesiedleniu wykonali nowy, na podobieństwo starego.

Wśród repatriantów z kresów można było odnotować mieszaninę języków i dialektów. Cymbalista wywodził się z obszarów różnorodności etnicznej, gdzie przenikały się narodowości białoruskie, ukraińskie, litewskie, rosyjskie, polskie i żydowskie.

Spośród cymbalistów przybyłych na tzw. Ziemie Odzyskane, spora ich część osiadła na terenie obecnego województwa warmińsko-mazurskiego, (Ełk, okolice Elbląga i Olsztyna). Liczni cymbaliści osiedlili się w Szczecińskiem, zaś niewielu instrumentalistów w okolicach Kraśnika czy Łęczycy.

Na ziemi olsztyńskiej szczególnie wyróżniła się szkółka cymbalistów Wacława Kułakowskiego. Naukę gry na cymbałach rozpoczęto w roku 1990 na obecnym terenie powiatu ełckiego w miejscowościach: Nowa Wieś Ełcka i Straduny (również w późniejszych latach podjęto nauczanie na cymbałach w Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie). Do czasów obecnych szkółka podtrzymywana jest przez dorosłych już wychowanków Wacława Kułakowskiego.

Występowanie cymbałów w Polsce sięga również terenów południowo-zachodnich. Pojawienie się owych specyficznych instrumentów w tym regionie Polski można traktować jako wynik przemieszczania ludności z Podola lub ziemi wileńsko-nowogródzkiej. Cymbaliści w tej części Polski byli silnie rozproszeni, toteż chętniej współpracowali z innymi muzykami, w przeciwieństwie do cymbalistów wileńsko-olsztyńskich, którzy preferowali bardziej grę solową.

Cymbały przywiezione w Szczecińskie przez osadników z Wileńszczyzny i Polesia, stały się jednym z charakterystycznych instrumentów na Pomorzu Zachodnim. Tuż po wojnie, przez okres kilku lat, działało w województwie szczecińskim kilka kapel z cymbałami, ale na skutek braku zainteresowania tym instrumentem, cymbały zostały wyparte z kapel weselnych przez modne wówczas akordeony i saksofony. Po roku 1975 odnaleziono w województwie szczecińskim kilkanaście sztuk cymbałów, zaczęto budować nowe, a także przywieziono kilka fabrycznie wykonanych z Białorusi. W tym czasie cymbały ponownie zaistniały w kapelach. Stopniowo instrument zdobywał sobie obywatelstwo na Pomorzu, stając się autentycznym, rodzimym powojennym instrumentem tego regionu.

Najprężniejszym ośrodkiem cymbalistów na Ziemi Szczecińskiej jest Gryfino, gdzie duży wkład w popularyzację muzyki kresowej wniósł Edward Mojsak (1925- 2009), cymbalista pochodzący z Lidy (dawne województwo nowogródzkie). Z wielkim powodzeniem powstały na tych terenach nowe zespoły folklorystyczne z cymbałami, jako instrumentem wiodącym. Wymienić tu należy zespół „Bartkowiacy”, czy „Borzymianka”, obie grupy działają artystycznie do dziś. „W połowie lat osiemdziesiątych E. Mojsak utworzył i prowadził przy Społecznym Ognisku Muzycznym w Gryfinie klasę cymbałów. Była to pierwsza i jedyna na Pomorzu Zachodnim placówka prowadząca usystematyzowaną naukę gry na tym instrumencie. W latach 1988-1998 w Gryfinie organizowane były coroczne Turnieje Instrumentów Ludowych, na które przyjeżdżało wielu cymbalistów (…)”.

Odrodzenie

Kresowiacy porozsiewani byli po różnych częściach Polski. Niektórzy przywieźli ze sobą instrumenty i kontynuowali grę zaraz po wojnie, inni zawieszali muzykowanie ze względów politycznych, osobistych, grywając czasem prywatnie, lecz nie ujawniając swych umiejętności. Ponadto cymbaliści zakładali rodziny, a gdy pojawiły się nowe obowiązki, nie było czasu na dalsze muzykowanie. Bywało, że cymbały przeleżały na strychu nawet kilkanaście lat.

Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku tradycje muzyczne kresowiaków zaczęto przemycać w lokalnych rozgłośniach radiowych. Przykładowo Rozgłośnia Olsztyńska Polskiego Radia podjęła na Warmii i Mazurach realizację nagrań przesiedleńców z Kresów Wschodnich, na czele akcji stanęła Maryna Okęcka-Bromkowa, ówczesna redaktor rozgłośni

Dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku pojawił się aspekt regionalnego upowszechniania gry na cymbałach. Zaczęto zachęcać cymbalistów do częstszych wystąpień solowych, mimo że w warunkach cenzury blokującej rodowody kresowe, tylko w kontekście Mickiewiczowego Jankiela można było powrócić do publicznego muzykowania cymbalistów z Wileńszczyzny.

Od 1978 roku zaczęto urządzać w Lidzbarku Warmińskim Zjazdy Cymbalistów nazywane także Koncertami Jankielów. Odbywały się one do 1984 roku, natomiast w 1985 roku muzyczny Zjazd wchłonięty został przez tamtejsze Kaziuki organizowane 4 marca.

W Lidzbarku Warmińskim grywał także mistrz władania pałeczkami Konstanty Kuncewicz, 76-letni cymbalista z Giżycka. W Gazecie Olsztyńskiej z roku 1979 pisano o nim: „(…) tam dziadka Kuncewicza zna każde dziecko. Ma cymbały swojej roboty, które przywiózł z Wileńszczyzny i na których wygrywa dawniejsze, rozmaite piosenki i tańce. Kadrylka Na kilka sztrofów, poleczkę białoruską, marsze weselne i inne, obereczki, mazureczki, krakowiaczka. To on właśnie na cymbałach gra i przypomina np. ludową, weselną poleczkę, którą tańczono zaraz po ślubnej kolacji, żeby zobaczyć, czy pani młoda ma nogi, czy dobrze ruchlawa. Nazywała się ta poleczka Zuzanna, nie zarzucać nożki na ściana. I jak się okazało już, że panna młoda nożki ma - podarowywała ona piękny szalik temu, co ją w tym tańcu prowadził, a muzykantowi - cymbaliście haftowany, z koronkami lniany ręcznik. Dziadek Kuncewicz już nie pamięta, ile takich ręczników naprzynosił z wesel, na których grywał i grywa nadal tak pięknie, zupełnie jak dawniej, tyle, że turystom na przejażdżkach statkami po jeziorach, na lidzbarskich zajazdach cymbalistów i gdzie go tam jeszcze proszą - jeśli zdrowie dopisze, nie odmawia”.

Ponadto przez turnieje przewinęło się wielu innych cymbalistów zamieszkałych na terenie Warmii i Mazur, między innymi Jan Hołubowski, Edward Holak, Bronisław Dowgiałło, Antoni Pawluszkiewicz, Wacław Kułakowski, Jan Lisowski, Kazimierz Zienkiewicz, Szczepan Ozdoba, Józef Iwanowski, Wincenty Buraczewski.

Zjazdy cymbalistów były świetną okazją do zaprezentowania swoich umiejętności, bo jak śpiewa Jan Hołubowski: „Moich cymbałów nikt nie zastąpi, trąbki ani gitary, bo instrument zabytkowy, a ja cymbalista stary. I dodaje, że jego koncert jest piękniejszy od Jankielowego z Mickiewiczowskiego Pana Tadeusza, bo tamten tylko opisany przez poetę, a jego granie można samemu usłyszeć jeszcze...”.

Turnieje miały charakter pojedynku, ale z drugiej strony stwarzały okazje by odnowić dawne znajomości, dawały szansę zawarcia nowych relacji, umożliwiały wymianę doświadczeń muzycznych oraz wymianę repertuaru muzycznego.

Wacław Kułakowski wspomina swój pierwszy wyjazd do Lidzbarka Warmińskiego: (…) to był gdzieś osiemdziesiąty szósty, siódmy [rok]. (….) Ja w Lidzbarku zapoznał, znaczy nie zapoznał, bo ja go znałem! Z nim ja jeszcze do szkoły chodził, ji on już mieszkał w Braniewie. Tam grał, ji słysze, że Hołubowski wystąpi. Patrze, patrze, bo on był ode mnie starszy już, ja był w trzeciej klasie, a on w siódmej, osiemnasty rocznik…, Hołubowski Jan. Ja popatrzył, przychodzi. Pytam: „Ty Jan, ty Hołubowski, skąd ty jesteś?”, „Z Litwy” – odpowiada - „No, z Litwy to i ja, ale skąd?” - dopytuje Kułakowski - „Z Piłokańc, Hołubowski”. [WK]

Na turniej zaczęło zgłaszać się więcej cymbalistów po apelu w Radiu Olsztyńskim. Muzykanci zaczęli przysyłać nieskładnie napisane listy i kartki. Oto przykład: Pani redaktor Maryna Okęcka-Bromkowa - ja mam stare cymbały, grałem jeszcze na nich w swej wsi kieleckiej przed 39 rokiem a teraz sam robię i cymbały i skrzypce, więc przyjedź do mnie pani i zobacz – pisał 75-letni Szczepan Ozdoba z Kętrzyna. Następnie odezwał się Bronisław Dowgiałło z Górowa Iławeckiego, Antoni Pawluszkiewicz z Lidzbarka Warmińskiego, Kazimierz Kondrat ze Słupów koło Olsztyna. Maryna Okęcka-Bromkowa pojechała do wszystkich, a ci wskazali następnych. Tak rozrosła się grupa cymbalistów.

Kolejną szansą do scenicznego zaistnienia cymbalistów były występy na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. W 1980 roku na kazimierskim festiwalu po raz pierwszy wystąpiła grupa cymbalistów pochodzących z Wileńszczyzny. W konkursie wzięło udział sześciu cymbalistów. Na czołach wszystkich instrumentów wypisana była białą farbą nazwa Ziemia Olsztyńska. Było to celowe przedsięwzięcie wskazujące na rodowód kresowy muzykantów. W skład kapeli wchodzili: Stanisław Kondrat, Bronisław Dowgiałło, Antoni Pawluszkiewicz, Kazimierz Zienkiewicz, Antoni Ciukszo, Stanisław Ciukszo – był jedynym skrzypkiem w kapeli. Grywał też z nimi Szczepan Ozdoba, ale ze względów zdrowotnych nie przyjechał do Kazimierza, przyjechała natomiast uczennica Bronisława Dowgiałły – Jadwiga Wichman (18 lat).

Jan Hołubowski z Braniewa gra na cymbałach wileńskich,
zdjęcie z 1971 roku.

(źródło: Katalog Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym
1967 – 1987, Lublin 1989, s. 60)



Bronisław Dowgiałło z uczennicą Jolantą Staszewską z Bartoszyc,
Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, konkurs „Duży – Mały”

(źródło: Katalog Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym
1967 – 1987, Lublin 1989, s. 289. )



Bronisław Dowgiałło i Jolanta Staszewska w roku 1985.

(źródło: Katalog Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym
1967 – 1987, Lublin 1989, s. 268)



Cymbaliści Ziemi Olsztyńskiej.

(źródło: P. Dahlig, Z badań nad tradycjami muzycznymi na Ziemiach Zachodnich
i Północnych. Cymbaliści z Kresów Wschodnich, „Lud, T. 82, . 153.)



fot. Ryszard Czerniewski

(źródło: Olsztyn-Warszawie: panorama XXX-lecia. – Olsztyn: Wydział Kultury Urzędu Wojewódzkiego, 1974, http://leksykonkultury.ceik.eu)



Aleksander Bartkiewicz, cymbalista ze wsi Giże, k. Ełku

(źródło: Kroniki Domu Kultury w Nowej Wsi Ełckiej)



Edward Makasewicz, cymbalista z Bartoszyc

(źródło: Archiwum Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie, http://leksykonkultury.ceik.eu)

Inną okazją do wystąpień były mniejsze lokalne imprezy: jarmarki, dożynki, imieniny sąsiada, akompaniowanie wiejskim zespołom śpiewaczym. Muzykowano w miejscowych kawiarenkach, bądź na statkach kursujących po jeziorach mazurskich. Cymbaliści zapraszani byli do uczestnictwa w różnych kulturalnych przedsięwzięciach lokalnych, regionalnych, krajowych oraz zagranicznych.

W nowych warunkach społeczno-kulturowych rola cymbalisty uległa zmianie. Niegdyś cymbalista był niezbędnym członkiem kapeli, dziś funkcjonuje głównie jako solista instrumentalista, kojarzony bardziej jako spadkobierca Jankiela, nie zaś jako pożądany, wiejski muzyk obsługujący wesela i zabawy taneczne.

© Centrum Kultury Gminy Ełk z siedzibą w Stradunach 2012

Loga projektu